piątek, 4 października 2013

Rozdział 2.

Tak ! Nareszcie mogę iść pod prysznic !
Wchodząc do łazienki , pierwsze co zrobiłem to podszedłem do lustra, przecierając zmęczoną twarz, w kabinie za mną, ktoś już brał prysznic, więc musiałem zaczekać. Pamiętam jak kiedyś czekałem na "opuszczenie" łazienki rzez Delsona, to zaczął na mnie krzyczeć jak dziewczyna, że mam wyjść bo on chcę się ubrać, tak, zabawna sytuacja. I trochę żenująca. Oparłem się o szafkę , i ze skrzyżowanymi rękami na piersi, czekałem na zwolnienie się prysznica. Tym jednak razem wyszedł z pod niego, mój ukochany Chester, który bez zastanowienia ruszył w moją stronę i stanął naprzeciwko mnie, mimowolnie zmierzyłem go wzrokiem, szkoda że ma ręcznik.... - Wiem o czym myślisz...
- Już to kiedyś słyszałem. - Zakpiłem , patrząc w te jego ciemne oczka.
- A co, myliłem się ? - Powiedział chłopak , rozpinając mi pierwszy guzik koszuli. - Ani trochę... - Mój cwany uśmiech, mówi wszystko, popchnąłem go tak by wpadł na ścianę w kabinie prysznicowej. 
Podczas namiętnego pocałunku jaki złożył mi Chester, ( jakimś cudem ) odkręciliśmy wodę. - Kąpiel w ubraniach ? Tak nie higienicznie. - Zakpił Chaz, zdejmując ze mnie koszulę. Przyparłem go do ściany patrząc mu w oczy. - Masz rację, trzeba coś z tym zrobić.
Tak, bez ubrań znacznie lepiej, i to nie tylko mnie.
Naszą namiętną zabawę przerywa nam pukanie do drzwi. 
- Kurwa, Chester... ruchasz się tam ?! - Głos Delsona, obijał się echem po łazience , mimo to że stał za drzwiami. - Nie, Gramy w karty... - Wypaliłem, a Bennington jebnął śmiechem. - O Kurwa... - Chyba chłopak pośpiesznie się oddalił. 
Założyłem Bokserki do snu, na których na tyłku pisze "Spikey." Mraśnie... 
Patrząc w lustro, przejechałem dłonią po włosach, podczas gdy Chester zakładał szlafrok. -  My tu bara, bara, a ja taki nie umalowany... - powiedziałem wysokim głosem, oboje wybuchnęliśmy śmiechem , wziąłem do ręki grzebyk i zacząłem przeczesywać włosy. W tym samym momencie wokalista zakradł się do mnie od tyłu i wbił mi palce w żebra, zareagowałem piskiem, i gwałtownie się odwróciłem. Chłopak oparł dłonie o szafkę, o którą się opieram, sięga mi ona gdzieś tak, powyżej bioder. - Ciesz się że cię kocham, bo bym był bezlitosny skarbie. - Powiedział złowieszczo chichocząc, Po czym chwycił się moich bioder i zaczął lizać mnie po brzuchu, Wybuchając śmiechem , złapałem go za ramiona i spróbowałem go odepchnąć. - Weź skończ ! - Chłopak przerwał , po czym wyprostował się by spojrzeć mi w oczy, zachichotał gdy zobaczył rumieniec na mojej twarzy. - Nie okłamiesz mnie, podobało ci się to. - Zaśmiał się patrząc mi w oczy. - Może trochę.. tak w 30%... - Chłopak podniósł jedną brew. - W 35%... - Skrzyżował ręce na piersi, robiąc do mnie cwany uśmieszek. - 40 i ani % więcej ! - Wypaliłem a ten się zaśmiał i złapał moją twarz w dłonie. - Chodź z tond.. Bo Brad się posra. - oboje wybuchnęliśmy śmiechem. - Słyszałem to !! - Krzyknął Delson, wchodząc do łazienki. Chłopak spojrzał na mnie i zrobił wielkie oczy. - O co ci chodzi ? - Zapytałem. - Pierwszy raz cię bez koszulki widzę. - Spojrzałem na niego z przerażeniem , po czym szybkim krokiem wyminąłem go i wyszedłem z łazienki. 

10 komentarzy:

  1. "- Kurwa, Chester... ruchasz się tam ?! - Głos Delsona, obijał się echem po łazience , mimo to że stał za drzwiami. - Nie, Gramy w karty... - Wypaliłem, a Bennington jebnął śmiechem." nie wiem czemu ale popłakałam się ze śmiechu xD czekam na więcej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha. Tak miało być ♥
      Cieszę się, że się podoba ♥
      Dziękuję ;*

      Usuń
    2. Dokładnie taka sama była moja reakcja :D
      Gratuluję, świetny rozdział :)
      Weny ♥

      Usuń
  2. Brad się posra haha XD ale jest jedno, małe ale... "Z TOND". ;_; POPRAW TO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak to powinno być, bo ja notorycznie źle to piszę ;-;

      Usuń
  3. uuuuuu zaczyna robić sieee bardzoooo ciekawieee :*** :D <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Awwwwwww *,*
    Mrrrrrraśniee było :3
    Jak zwykle fajnie i ogólnie scena zajebista :D No i zgadzam się Hayley Shinoda... Ten tekst był zajebisty XD Śmieję się do laptopa, a moja matka zastanawia się, czy nie zadzwonić po lekarza ;3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi twoich komentarzy w nowszych rozdziałach :(

      Usuń
  5. '' Nie, Gramy w karty...'' :D
    Śmieję się do ekranu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak przeglądam stare komentarze , i ktoś tu chyba już o mnie zapomniał :(

      Usuń