-Pięknie dziś wyglądasz.. - powiedziałem do stojącej przede mną siostry. - Dzięki Mike, dziś mam występ w szkole, więc muszę jakoś wyglądać.. - Uśmiechnęła się do mnie tym swoim Taylaistym uśmieszkiem. Nie wiesz co to za uśmieszek ? A Mike'owy uśmiech znasz ? - .. przyszłam tu tylko spytać się ciebie jak tam u Chaza ? Już dobrze ? - Obejrzałem się na swojego chłopaka stojącego bez koszulki przy automacie na wodę, o.. znalazł okulary. Chłopak pomachał mi i wysłał buziaka. Zaśmiałem się, Jakie to.. - Jakie to słodkie. - Powiedziała Taylor patrząc w tą samą stronę co ja.. czyta mi w myślach...
Tak, pewnie teraz zdziwiła was reakcja Chaza, a więc... jak mu powiedziałem kim jest, to mnie wyśmiał, ale uwierzył jak zorientował się że umie śpiewać... Potem zacząłem mu tłumaczyć kto jest kto, długo byłem " Chłopak z czarną brodą" No cóż... Zapamiętał w końcu że jestem Mike. Kiedy powiedziałem mu że jesteśmy razem, był bardziej zdziwiony niż kiedy mu powiedziałem że ( Na zdjęciu ) moje niebieskie włosy , nie były naturalnym kolorem. Potem zachowywał się ... dziwnie. Ciągle się do mnie przytulał, całował, dusił.. ( nie złośliwie ) zachowywał się.. no słodko. Ale nie jak Chester.
Dziewczyna nagle zbledła. - Em.. Taylor ?
- BOŻE ROB !! - Szatynka wyminęła mnie , gdy odwróciłem się w jej kierunku ujrzałem długowłosego przyjaciela całego we krwi. - Robert.. co ci jest ? Co się stało ? - Powiedziała spanikowana, ja w tym momencie nawet nie potrafiłem się odezwać. - Nie spokojnie.. - powiedział ze świętym spokojem, zaśmiał się. - To nie moja krew...
- A Czyja !? - zawołaliśmy w chórku. - Wiesz co.. to dziwna historia, byliśmy u Chestera w pokoju z Bradem, i znalazłem u Chaza papierosy, i zapaliliśmy je sobie, i Brad coś powiedział i śmialiśmy się... a potem pojawiła się tam jakaś dziewczynka z 8 lat miała... i jakiś chłopak.. może trochę starszy.. i uderzył Delsona, a ten upadł, chciałem mu pomóc i odruchowo wyciągnąłem scyzoryk i przejechałem mu po plecach.. i chłopak gwałtownie się odwrócił i uderzył mnie z czegoś twardego w skroń, upadłem na ziemię.. i ostatnie co zobaczyłem to dziewczynka która pokazała mi tak.. - przyłożył palec do rozciętej wargi. - A potem gdy się obudziłem, to zacząłem Delsona szukać, ale skubany jest dobry w chowanego...
CO JA SŁYSZĘ ? Rob jest wyraźnie zjarany, i nie wie co się dzieje, nawet nie wiem czy mówił prawdę, czy nie zrobił krzywdy Bradowi.
Kilka godzin później potwierdził się fakt o zniknięciu BBB.
W poszukiwania włączył się cały budynek, słuchałem rozmowy policji z Rob'em, dopóki nie zauważyłem siedzącej pod ścianą Taylor, płakała ? Obok uklęknął Chester. - Co ci się stało ? - Zapytał ,głaskając ją po głowie, w tym momencie jeden z komisarzy poprosił mnie o pomoc w informacji gdzie znajduję się studio. Kiedy znowu spojrzałem na tamtą dwójkę Chester'a już nie było.
Rozmawiał z Joe'ym. Podszedłem do nich. - Od dawna robili do siebie maślane oczy... - Powiedział Joe , opierając się ramieniem o ścianę patrząc nie przytomnie w rozmawiających policjantów. - O kim rozmawiacie ? - Zapytałem nieśmiało, Chaz spojrzał na mnie, i automatycznie złapał mnie za rękę. - O Taylor i Brad'zie. Nie znam ich, ale słodko razem wyglądali...
Olśniło mnie...
Moja siostra zawsze interesowała się tym z kim ja jestem, podtrzymywała mnie na duchu gdy byłem zakochany bez wzajemności w Chesterze.
A ja ?
Pochłonięty pracą i związkiem zapomniałem o niej...
Nawet nie zauważyłem że coś między nimi jest...
Nic nie mówiąc odwróciłem się puszczając dłoń Chestera.
Taylor.
Stała wtulona w Roberta, Rob i Brad to zawsze byli jej ulubieńcy z moich znajomych.
Kiedy była mała to jej ulubione zdanie " Mikee... a kiedy psyjdą Lob i Blad ? " Zawsze się z tego śmiałem.
Teraz mi nie jest do śmiechu.
- Nie płacz mała.... Bradford się znajdzie raz dwa.
Minęły już 2 dni, po Bradzie ani śladu, atmosfera wśród członków zespołu jak i innych ludzi w naszym otoczeniu jest napięta. Taylor cały czas siedzi na kanapie z nogami podkulonymi pod samą brodę, patrząc się w telewizor.
Jak mogłem wcześniej tego nie widzieć ?
* * *Przepraszam że tak krótko... I że czcionka jakaś dziwnie mała... no ale dobra, mniejsza z tym.
Uuuuu jakie to słodkie w sensie, że Taylor i Brad :> Oby Brad się szybko znalazł i czekam na następną :D weny :*
OdpowiedzUsuńDlaczego Brad :(
OdpowiedzUsuńa wolisz kogos innego? DLACZEGO!!!!?? a kiedy następna czesc?
OdpowiedzUsuńTrochę nie zrozumiałam...
Usuńpostaram się jak najszybciej ^^
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń